Podział majątku a długi (1)

Katarzyna Skowrońska | Komentarze (0)

Podział majątku wspólnego małżonków zasadniczo obejmuje tylko aktywa.

To znaczy iż sąd  będzie dzielił konkretne składniki masy majątkowej – np. przyzna żonie mieszkanie, a mężowi działkę i samochód. Często jednak małżonkowie w trakcie małżeństwa zaciągali długi – a więc np. pożyczki czy kredyty. I często nie są w stanie sami dojść do porozumienia, kto ma te długi spłacać. Często sytuacja majątkowa zmienia się – zmieniają się dochody jednego lub obojga małżonków i wiele innych okoliczności. Powstaje kwestia kto ma korzystać z tego mieszkania i na jakich warunkach – bo po rozwodzie często ludzie układają sobie życie na nowo.  Ale sam dług tak czy inaczej pozostaje. I tu pojawia się problem. Czy wystarczy, aby małżonkowie sami ustalili kto ma te długi spłacać? Bez względu na to, co powie wierzyciel?(np. bank, czy inny podmiot udzielający kredytu czy pożyczki?)  Czy sąd może w swym wyroku „nakazać” jednemu z małżonków spłatę wspólnie zaciągniętego kredytu?

Co do zasady sąd nie dzieli długów zaciągniętych wspólnie przez małżonków. Za dług, który obciążał solidarnie oboje  małżonków w czasie trwania wspólności, odpowiadają małżonkowie razem także  po  ustaniu wspólności majątkowej– tj.  po rozwodzie, separacji, podpisaniu notarialnej umowy  o rozdzielności.

Sąd może teoretycznie zobowiązać jednego z małżonków do spłacenia tych długów i zwolnić drugiego z obowiązku spłaty albo wskazać, w jakiej części dług ma spłacić mąż, a w jakiej żona, i uwzględnić to we wzajemnych rozliczeniach małżonków. Jednakże rozstrzygnięcie to nie jest wiążące dla wierzyciela.

Wierzyciel nie jest stroną w postępowaniu między małżonkami o podział majątku wspólnego, a wydane przez sąd orzeczenie nie może pogarszać sytuacji wierzyciela.

Może on nadal żądać spłaty całego długu od każdego z małżonków, chyba że wyraził oficjalnie zgodę na „przypisanie” długu tylko jednemu z nich albo zgodził się na podział między nich. Dotyczy to, oczywiście, także kredytów bankowych, w tym zaciągniętych przez małżonków na budowę wspólnego domu czy kupno mieszkania. Gdyby wierzyciel ściągnął dług od tego z małżonków, który wedle orzeczenia sądu o podziale majątku dorobkowego nie był zobowiązany do jego z spłaty, małżonek, który spłacił dług  może domagać się zwrotu, także na drodze sądowej (przed właściwym rzeczowo i miejscowo sądem cywilnym) od drugiego (byłego) małżonka.

Każda sytuacja jest inna.

Często zdarzało się, iż małżonkowie brali kredyt w obcej walucie, a w międzyczasie kurs stał się dla kredytobiorców mniej korzystny… I kwota pozostała do spłaty jest wciąż bardzo duża. Dlatego zawsze warto takie sprawy skonsultować z prawnikiem. Bo naprawdę nietrudno o błąd, którego konsekwencje będą „ciągnąć się” latami.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: