Majówka …

Katarzyna Skowrońska | 04 maja 2015 | Komentarze (0)

majówka już się skończyła, więc czas wrócić do intensywnej pracy :)

W najbliższym czasie będą wpisy m.in. o tym jak wygląda „podział majątku wspólnego” w sytuacji, gdy mające podzielić majątek  strony postępowania małżeństwem nigdy nie były, a pozostawały jedynie w nieformalnym związku.

IMG_7247

 

 

W wyroku rozwodowym sąd może (wyjątkowo co prawda, ale zawsze) podzielić wspólny majątek stron.

Częściej w wyrokach rozwodowych można zobaczyć rozstrzygnięcie sądu w kwestii ustalenia sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania – przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. Niestety tak czasami bywa: pomimo rozwodu strony zmuszone są jeszcze przez jakiś czas mieszkać razem. Może tak być np. w sytuacji gdy żadna ze stron nie ma możliwości, aby tę drugą stronę spłacić. I niestety : pomimo formalnego zakończenia małżeństwa strony muszą jeszcze przez pewien czas dzielić się wspólnym mieszkaniem. Bywa to szczególnie trudne, gdy rozwód był z orzekaniem o winie.

ALE: orzeczenie sądu w kwestii sposobu korzystania z mieszkania po rozwodzie (przez czas wspólnego zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków) nie jest w żaden sposób tożsamy z podziałem majątku wspólnego.

Po rozwodzie (z czym wiąże się rozdzielność majątkowa) każde z byłych małżonków może wystąpić do sądu rejonowego z wnioskiem o podział wspólnego majątku.

Sprawy o podział wspólnego majątku rozpatrywane są w tzw. postępowaniu nieprocesowym. (chociaż interesy strony dość często, żeby nie powiedzieć, że zazwyczaj) bywają sprzeczne. W takim trybie – nieprocesowym sąd pewne rzeczy robi „z urzędu”. ALE: jeśli chcesz wnosić o ustalenie nierównych udziałów w tym majątku, musisz złożyć taki wniosek. „Sam z siebie” sąd o nierównych udziałach w majątku nie orzeknie.

Jeśli więc zamierzasz w sprawie o podział wspólnego majątku teki wniosek złożyć – zrób to jak najszybciej. A już na pewno w żadnym razie nie czekaj aż do postępowania przed sądem II instancji. Jak wyraźnie powiedział Sąd Najwyższy: w postępowaniu apelacyjnym nie można żądać ustalenia nierównych udziałów w sprawie o podział majątku wspólnego, jeżeli przed sądem I instancji takie żądanie nie było zgłoszone. (postanowienie SN – Izba Cywilna z dnia 6.04.1998r., sygn. akt I CKN 1113/97)

Oczywiście nie wystarczy ograniczyć się do samego złożenia wniosku o te „nierówne udziały”. Trzeba też taki wniosek dokładnie uzasadnić. I przedstawić dowody, potwierdzające zasadność takiego wniosku.

I coś jeszcze: pisałam już o tym kiedyś, ale … Sama tylko okoliczność, iż żona „siedziała” w domu i się tym domem zajmowała, nie pracując zarobkowo to jeszcze za mało, aby sąd uwzględnił wniosek o ustalenie nierównych udziałów.

To chyba jedno z najczęściej zadawanych pytań przez osoby, które rozważają „walkę”  o rozwód z winy drugiej strony. Szczęśliwie (?) odpowiedź na to pytanie brzmi : nie ma takiego przełożenia. Nawet jeśli w sprawie o rozwód jeden z małżonków został uznany winnym rozpadu małżeństwa, nie oznacza to jeszcze, iż automatycznie będzie on w gorszej sytuacji w sprawie o podział wspólnego majątku.

Co do zasady podziałem majątku  zajmuje się sąd rejonowy w osobnej sprawie – po tym, jak wyrok w sprawie o rozwód będzie już prawomocny. Sąd rejonowy w takiej sprawie ustala, co wchodzi w skład wspólnego majątku, jaką wartość mają poszczególne składniki i jakie były dokonywane nakłady – z majątku wspólnego na majątki osobiste i z majątków osobistych na majątek wspólny.

I w tej właśnie sprawie sąd – jeśli jedna ze stron złoży wniosek o ustalenie nierównych udziałów –  będzie rozważał, czy taki wniosek zasługuje na uwzględnienie.

ALE nie jest tak, iż strona uznana za „winną” jest z automatu na gorszej pozycji w sprawie o podział majątku.

Majątek wspólny czy jednak nie?

Katarzyna Skowrońska | 18 lutego 2015 | Komentarze (0)

Ustalenie co stanowi majątek wspólny (byłych) małżonków nie jest wcale takie oczywiste. Czasami nawet jest to bardzo skomplikowane. Jest to jednak kwestia bardzo istotna, gdyż podziałowi podlega tylko majątek wspólny. Bywa, iż prawnicy (w tym też sądy niższych instancji) mają wątpliwości i wtedy wypowiedzieć się musi Sąd Najwyższy.

Sąd Najwyższy został więc zapytany:

Czy prawo odrębnej własności lokalu nabyte w czasie trwania małżeńskiej wspólności ustawowej, wskutek przekształcenia lokatorskiego prawa do lokalu na podstawie ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych w brzmieniu obowiązującym sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 19 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego oraz ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U. z 2011 r., Nr 201, poz. 1180) – na zasadzie surogacji wchodzi w skład majątku osobistego tego z małżonków, do którego majątku osobistego wchodziło lokatorskie prawo do lokalu?

Jak tylko Sąd Najwyższy odpowie, napiszę o tym w osobnym wpisie.

A tymczasem pełną treść zapytania możesz przeczytać tu.

Kwestia ta jest istotna, a wspomniane w pytaniu do SN „przekształcenia lokatorskiego prawa do lokalu” to sytuacja często spotykana w praktyce.