Rozdzielczość majątkowa…

Katarzyna Skowrońska | 17 czerwca 2014 | Komentarze (0)

to coś co nie istnieje.

Zgodnie z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jest rozdzielność majątkowa.

(no chyba, że strony zdecydowały się pozostać przy ustroju wspólności majątkowej)

Pamiętaj o tym, jeśli szukasz - zwłaszcza „w sieci” - informacji o małżeńskich ustrojach majątkowych :)

Co do zasady mieszkanie kupione w trakcie trwania małżeństwa będzie należało do majątku wspólnego.

Ale…  Nie zawsze tak musi być.

Może być na przykład tak, iż jedno z małżonków odziedziczy sporą sumę pieniędzy.

I chce za tę kwotę kupić sobie mieszkanie.

„To co odziedziczone” jest co do zasady majątkiem osobistym tego z małżonków, które spadek dostało.

Pieniądze otrzymane w spadku są więc majątkiem osobistym. A mieszkanie?

Otóż w tej sytuacji mieszkanie kupione za odziedziczone pieniądze także będzie stanowić majątek osobisty.

Skąd to wiemy?

Podstawa prawna to art. 33 pkt. 10 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego;

art. 33 Do majątku osobistego każdego z małżonków należą:

10. przedmioty majątkowe nabyte w zamian za składniki majątku osobistego, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej

Oczywiście – bardzo ważne jest to, jak dokładnie będzie to zapisane w akcie notarialnym.

Nawet nie bardzo ważne, lecz nawet kluczowe.

Prawdopodobnie notariusz mimo wszystko będzie chciał, aby w takiej sytuacji w kancelarii stawił się także małżonek tej osoby, która mieszkanie nabywa do swojego majątku osobistego.

Ma to swoje uzasadnienie – chodzi o to, aby małżonek ten potwierdził okoliczność, że środki za które nieruchomość jest nabywana faktycznie stanowią majątek osobisty drugiego ze współmałżonków.

MA TO duże znaczenie, jeśli w przyszłości doszłoby do rozwodu i podziału majątku…

Rozdzielność majątkowa – tak czy nie?

Katarzyna Skowrońska | 12 czerwca 2014 | Komentarze (0)

Ustanowić rozdzielność majątkową czy nie?

To trudne pytanie i nie ma na nie jednej, dobrej odpowiedzi.

Bo każda sytuacja jest inna.

Odpowiedź na to pytanie będzie prawdopodobnie inna, gdy oboje małżonkowie pracują na etatach, inna gdy jedno z małżonków, czy nawet oboje z nich prowadzą własną działalność gospodarczą.

Tak czy inaczej – rozdzielność majątkowa to poważna sprawa i należy dokładnie przemyśleć wszystkie za i przeciw.

ALE: warto znać odpowiedzi na kilka pytań:

Czy rozdzielność majątkową można ustanowić w dowolnym momencie?

TAK, jeśli małżonkowie są co do tego zgodni.

Czy rozdzielność można ustanowić jeszcze prze ślubem?

TAK, oczywiście zacznie ona „działać” dopiero po zawarciu związku małżeńskiego.

Czy można ustanowić rozdzielność majątkową z datą wsteczną?

NIE, małżonkowie sami zrobić tego nie mogą. W wyjątkowych przypadkach może o tym zdecydować sąd.

Czy umowa o rozdzielności majątkowej musi mieć formę aktu notarialnego?

TAK, inaczej nie będzie ważna.

Czy umowa o rozdzielności majątkowej jest równoznaczna z podziałem majątku?

NIE, dopiero „mając rozdzielność” można dokonać podziału wspólnego majątku.

Czy małżonkowie, którzy zdecydowali się na rozdzielność, będą po sobie dziedziczyć?

TAK (o ile nie sporządzą testamentów), rozdzielność majątkowa nie ma wpływu na dziedziczenie ustawowe.

Czy rozdzielność majątkowa chroni przed dziedziczeniem długów?

NIE. Po prostu nie. Jeśli małżonek zostawił długi rozważ odrzucenie spadku albo przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza.

Paragraf, Impressum

Rozdzielność majątkowa a dziedziczenie

Katarzyna Skowrońska | 11 czerwca 2014 | Komentarze (0)

Testament

O kwestiach związanych z dziedziczeniem i spadkami piszę tu.

Ale … jednym z pytań, które często zadają Czytelnicy jest pytanie czy rozdzielność majątkowa ma wpływ na dziedziczenie?

Odpowiedź na to pytanie może być niemałym (a i nawet niemiłym) zaskoczeniem dla wielu osób:

Otóż (oczywiście zakładając, iż nie został sporządzony ważny testament) małżonkowie dziedziczą po sobie z mocy ustawy, niezależnie od tego czy mieli w małżeństwie ustrój wspólności czy rozdzielności.

Ma to spore znaczenie w kontekście tego, iż dziedziczy się nie tylko aktywa, ale także długi…

Nawet więc jeśli masz „intercyzę” nie znaczy to jeszcze wcale, iż możesz spać spokojnie.

Pomyśl o tym, iż kiedyś za zaciągnięte kredyty czy pożyczki ktoś będzie odpowiadał.

We wniosku o podział wspólnego majątku należy dokładnie wskazać, co w skład tego majątku wchodziło.

Ale czasem bywa, iż nie wszystko zostanie dokładnie wskazane.

No i czasem strony orientują się w tym przedmiocie już po tym, jak sąd wyda orzeczenie.

I niestety w żaden sposób nie są w stanie dojść do porozumienia jeśli o ten wciąż jeszcze wspólny składnik majątku chodzi.

Jest to pewnie jakiś kłopot, ale na pewno nie sytuacja bez wyjścia.

Zobacz, co w tej sprawie powiedział Sąd Najwyższy:

(orzeczenie – i to uchwała – wydane wiele lat temu, ale wciąż aktualne)

Jeżeli okaże się, że z jakichkolwiek przyczyn prawomocne postanowienie o podziale majątku wspólnego nie objęło wszystkich istotnych składników majątku wspólnego, każde z byłych małżonków może wystąpić w odrębnym postępowaniu o przeprowadzenie podziału uzupełniającego co do składników, które nie zostały uwzględnione w orzeczeniu podziałowym.

(uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna i Administracyjna z dnia 28 sierpnia 1986 r., sygn. akt III CZP 47/86)