Pewnie takich rzeczy jest znacznie więcej niż siedem…

Ale zacznijmy od siedmiu, a potem zrobimy najwyżej drugą część:

1.Wnioski o podział majątku rozpatrują w I instancji sądy rejonowe.

2.Podział majątku może nastąpić także w drodze umowy (jeśli w skład tego wspólnego majątku wchodzi nieruchomość, konieczna będzie forma aktu notarialnego)

3.Opłata od takiego wniosku w postępowaniu sądowym jest stała- nie zależy od wartości dzielonego majątku.

4.Wystąpić do sądu z takim wnioskiem mogą oczywiście (byli) małżonkowie, ale… nie tylko oni.

5.Aby możliwy był podział wspólnego majątku, strony muszą albo być po prawomocnie orzeczonym przez sąd rozwodzie, albo też wcześniej ustanowić ustrój rozdzielności majątkowej.

6.Podział wspólnego majątku może – w wyjątkowych sytuacjach – mieć miejsce już w sprawie o rozwód.

7.Sąd nie dzieli kredytów- w sytuacji gdy wspólnie zaciągnęliście kredyt, nie licz więc na to, iż sąd nie licząc się ze zdaniem banku zwolni cię z obowiązków wynikających z zawartej umowy kredytowej.

8.Nie no, jak siedem to siedem… Ale już widzę, że będzie kolejna część 🙂

 

Dziecko nie jest uczestnikiem w sprawie o podział wspólnego majątku po rozwodzie rodziców.

W sprawie o podział tego majątku „udział biorą” – najczęściej już byli – małżonkowie.

I często nie mogą dojść do porozumienia.

W takiej sytuacji pojawia się dość często myśl: „a może tak byśmy przepisali wspólny dom na nasze dziecko”?

Cóż, może w pewnych sytuacjach takie rozwiązanie będzie dobre…

Ale naprawdę trzeba to dobrze przemyśleć.

Tak – dobrze myślisz- każda sytuacja jest inna.

Niemałe znaczenie ma np. fakt, czy dziecko to ma np. kilka lat i długo jeszcze samodzielne finansowo nie będzie, czy tez jest już studentem i zarabia na swoje utrzymanie.

Nie mówię tu już o takim drobiazgu, jak to czy nieruchomość jest obciążona hipoteką i co na taki pomysł powiedziałby bank. Choć to też jest istotne.

Ale to nie jest jedyny problem, jaki może się tu pojawić… Bo pytań, na jakie trzeba sobie odpowiedzieć przed podjęciem takiej decyzji jest sporo. A jedno z nich brzmi: kto będzie ponosił koszty utrzymania nieruchomości?

Kumulacje taka jak ta, która miała miejsce niedawno (35.000.000 zł.) muszą budzić duże emocje. No bo kto by nie chciał…

Ale nawet tu nie sposób uciec od kwestii prawnych.

Bo od razu pojawia się pytanie:

„pieniądze będą tylko moje czy nasze wspólne z mężem czy żoną”?

Nawet przy mniejszych kwotach (takich jak np. kilka milionów:) )ma to znaczenie.

Odpowiedź jak zwykle jednym się spodoba, innych rozczaruje.

Bo raczej nie uda się uciec od tego, aby pieniądze były majątkiem wspólnym…

Więcej na ten temat przeczytasz tu.

Pewnie słyszałeś to dość popularne powiedzenie?

Może myślisz, że to przesada, ale…

Coś w tym jednak jest.

Jeśli małżonkowie są zgodni, co tego, iż małżeństwem być już nie chcą,  sąd może wydać orzeczenie już po pierwszej rozprawie.

Ale… jeśli małżonkowie wspólnie wzięli kredyt na nieruchomość, to oboje są kredytobiorcami, a  fakt iż zapadnie wyrok w sprawie o rozwód tego raczej nie zmieni.

Co więcej: sąd nie nakaże, aby jedna osoba spłacała kredyt i nie zwolni tej drugiej z umowy.

Nie jest jeszcze źle, jeśli kredyt był w złotówkach,  gorzej gdy był w wiadomo w jakiej walucie…

Bo często kwota pozostała do spłaty przekracza wartość mieszkania. I sprzedaż takiego zadłużonego mieszkania nie byłaby opłacalna. Ktoś musiałby do tego dołożyć. („ktoś” czyli byli już małżonkowie)

I wtedy naprawdę jest nieciekawie, bo po rozwodzie każda z osób chciałaby ułożyć sobie życie od nowa, a tu wspólne mieszkanie z byłym czy byłą… Kredyt trzeba spłacać, koszty utrzymania mieszkania ponosić, same problemy jednym słowem. A tymczasem Ty chciałbyś już rozpocząć spokojne życie u boku nowego partnera.

Nic więc się nie da zrobić? – możesz zapytać.

Spokojnie. Zazwyczaj „coś” się da zrobić, choć może będzie trzeba z tym działaniem trochę poczekać. Najprawdopodobniej będzie jednak Cię czekać wizyta w banku, w którym macie ten kredyt. I pewnie też ponowne sprawdzenie przez bank, jaką masz zdolność kredytową.

W świetle aktualnie obowiązujących przepisów:

jak najszybciej to możliwe, a więc : we wniosku o podział majątku albo w odpowiedzi na wniosek. Jeśli tego nie zrobisz, narażasz się na to, iż sąd spóźnionych dowodów  nie dopuści… Jeśli więc uważasz, że w sprawie powinni zostać przesłuchani świadkowie (zwłaszcza jeśli we wniosku wnosisz o ustalenie, iż udziały w majątku wspólnym nie są równe) wskaż sądowi jakich świadków ma przesłuchać i podaj ich adresy już w treści wniosku.

Może np. chcesz, aby sąd dokonał rozliczeń z majątku wspólnego na majątek osobisty, albo też z majątku osobistego na majątek wspólny? Jeśli masz dowody np. w postaci faktur potwierdzających iż nakłady takie były dokonywane, dołącz te faktury do wniosku.

I pamiętaj: wniosek do sądu składa się w dwóch egzemplarzach – aby sąd mógł jeden egzemplarz doręczyć stronie przeciwnej.